Organem nadzorującym szkołę jest Mazowiecki Kurator Oświaty (http://www.kuratorium.waw.pl)
Organem prowadzącym szkołę jest Gmina Dąbrówka (http://www.dabrowka.net.pl)

"W wychowaniu chodzi właśnie o to,
żeby człowiek stawał się bardziej człowiekiem
- o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał,
aby więc poprzez wszystko, co ma,
co posiada umiał bardziej i pełniej być człowiekiem,
to znaczy, ażeby umiał bardziej być nie tylko z drugim, ale i dla drugich"

- Jan Paweł II -

Dane teleadresowe

Szkoła Podstawowa im. C. K. Norwida w Dąbrówce

ul. Kościuszki 20, 05-252 Dąbrówka
tel: ( prefiks 29) 757-80-13; fax: ( prefiks 29) 757-87-64
e-mail: szkola.podstawowa@dabrowka.net.pl, szkola-sp-dabrowka@oswiata.org.pl
Godziny pracy szkoły: w dni powszednie 7.15 - 15.15

BIP szkoły: http://spwd.dabrowka.net.pl
Strona szkolna: http://www.spdabrowka.pl

Dyrektor - Stanisław Wójcik, e-mail: dyrektor@spwd.dabrowka.net.pl

Sekretariat - Barbara Żurawska, e-mail: sekretariat@spwd.dabrowka.net.pl
czynny:
poniedziałek, środa, czwartek: 7.15 - 11.30
wtorek, środa: 11.30 - 15.15

Legendy opracowane przez uczniów klasy 5a - pod opieką p. Renaty Samsel.

Legenda miejscowości Dręszew.
Jest wiele legend o tej miejscowości, ale ta jest inna… Dawniej ta wieś nazywała się Bug, od nazwy rzeki, która tam płynęła. Mieszkało w niej wiele ciekawych osób, a wśród nich rodzina szewczyka Drę. Nie należała ona do rodzin bogatych, ani do tych biednych. Drę był Szewce. Codziennie otwierał swój zakład „szewc” i reperował buty. tymczasem jego żona i dwójka dzieci sprzątały, gotowały i pomagały swojemu ojcu. Żona Dr ę poprosiła go, by zamknął zakład i poszedł złowić ryby na kolację. Poszedł wiec nad rzekę. powiodło mu się – złapał około 20 szczupaków. Pomyślał „będziemy mieli tych ryb tyle, że starczy na następny tydzień!”. Był bardzo szczęśliwy. Gdy wracał przez wioskę, każdy patrzył na niego z zazdrością i dopytywał się skąd ma tyle ryb. Odpowiadał: „Z rzeki Bug. A skąd?”. Każdy mężczyzna złapał za wędkę i jak najszybciej biegł nad rzekę. Ale oni złapali tylko po jednym szczupaku. Poszli do króla i powiedzieli mu o tym. Król zawołał Drę do siebie i zapytał go o te ryby. Zawsze, kiedy Drę łowił, łapał około 20, a nawet więcej ryb. Odtąd drę łowił ryby dla całej wioski. Król postanowił, że pieniądze mu już zbrzydły, więc wiosce Bug dał nazwę Dręszew. Drę – imię rybaka i szew – jako szewc. Stąd właśnie wzięła się nazwa Dręszew.
Ada Tomczak Va

Historia polanki
dawno, dawno temu w około Dąbrówki był las. W tym lesie polscy książęta urządzali polowania. Mówiono, że w lesie mieszka Dąbrówech – potwór. miał głowę konia, ogon smoka, nogi osła, skrzydła nietoperza, a tułów diabła. Pewnego razu urządzono na niego polowanie. Rzeźbiarz wyrzeźbił diablicę podobną do niego samego. Rzeźba przyciągnęła diabła w pułapkę, którą książę Bolesław zrobił ze starego sznura i klatki. Niestety w tym miejscu diabeł spalił drzewa i zamienił się w proch. Od tamtej pory w lesie jest polanka, a tam gdzie jest miejsce na ognisko leżą upalone prochy diabła.
ulia Wójcik Va

Legenda o Karpinie
Dawno, dawno temu żył sobie młody człowiek, który miał na imię Henryk Karpiński. Był to „warszawiak”. Zwiedzał różne wsie, ale jak przejeżdżał, zobaczył wielkie puste miejsce. Znał króla polski Bolesława Chrobrego. pojechał do niego i powiedział, że chce założyć miasto i spotkać ukochaną na całe życie. prosił go bardzo biedny Henryk, żeby coś zrobił. Powiedział mu, że może mu postawić jedynie tu dom i może robić tu, co chce. Henryk się zgodził. Dostał dom i zaczął robić. Po roku miał już sklepik i ktoś się obok pobudował. Henryk był ciekawy, kto tam mieszka, więc poszedł i zapukał do drzwi. otworzyła mu 26-letnia dziewczyna. on jak ją zobaczył od razu się zauroczył. Wspólnie budowali wiele budynków, zatrudniali chłopów. Aż w końcu, poi dwóch latach Henryk zdecydował się zapytać piękną Renatę czy wyjdzie za niego. Renata z płaczem radości odpowiedział mu tak. Zdecydowali powiedzieć Bolesławowi powiedzieć, że chcą tu założyć wieś. On odpowiedział: „No dobrze,a le jak ją nazwiecie?”. I tu jakby ich zamurowało. Myślał Henryk, myślała Renata, aż w końcu wymyślili. Nazwali ją Karpin od nazwiska Henryka. Tak powstała nasza wieś. Wbili znak i rozbudowali ją. Taka to historia o naszej miejscowości. Ja dziękuję Henrykowi, że stworzył taką piękną wieść i że mogę w niej mieszkać.
Katarzyna Szczotka Va

Dawno, dawno temu Bolesław krzywousty wraz ze swoimi rycerzami wybrał się na polowanie. Drużyna jechał kilka dni. Gdy dotarła do dębowego lasu, spędzili w nim kilka godzin, aż w końcu znaleźli się na polanie. Wtedy władca stwierdził, ze nie można tu upolować żadnej zwierzyny, więc ruszyli dalej. lecz zgubili się. Wędrując po nieznanym lesie napotkali starą chatę. Z nadzieją, że ktoś pomoże im znaleźć drogę powrotną, zapukali do niej. Nagle w drzwiach ukazała się uboga staruszka. Od dawna mieszkająca w lesie, imieniem Dobrawa. okazało się, że staruszka świetnie znała ten las, wiec szybko wyprowadziła ich z dębowego lasu. Władca po przybyciu do swego grodu, nagrodził staruszkę za jej pomoc. Postanowił założyć gród nieopodal lasu, który nazwał Dąbrówka.
Adrianna Kaszuba Va

Dawno, dawno temu, pewnego dnia, pewien człowiek chodził po lesie, jak co dzień zbierając grzyby i jagody, gdyż nie należał do njbogadszych. gdy przechodził, zobaczył jak ludzie budowali tam szałasy, chciał się przyjrzeć bliżej, ale strach mu na to nie pozwolił. postanowił więc opowiedziec o tym komuś, kto mógłby się szybko dostać do króla. Poszedł na rynek i spotkał Ronalda, który własnie zbierał podatki za miejsce na rynku. Opowiedział mu o tajemniczym miejscu. Roman zaczął się śmiać i kazał mu pokazać to miejsce. Gdy tam poszli, on wreszcie uwierzył. Zaraz wynajął bryczkę i pojechał. Długo to trwało. Około 3 dni, gdyż król mieszka daleko i trudno mu było się dostać. gdy przyjechał król, kazał podbić to miasto i zapytał, go jak masz na imię. On odpowiedział Marian. A na to król więc na twoją cześć jako odkrywcy postała wieś Marianów w województwie mazowieckim.
Karolina Łukasiewicz

Dawno, dawno temu był sobie pewien rybak marek Karpiński. rybak był bardzo zawiedziony, ponieważ jeszcze nigdy nie złowił karpia, co było bardzo dziwne. Pewnego dnia, gdy rybak Marek wypłynął na łowy, po długim czasie złowił złotą rybkę. Bardzo się ucieszył i natychmiast wymówił trzy życzenia. Rybak był samotny, więc jego pierwszym życzeniem było znalezienie sobie żony. Drugim życzeniem była ziemia, na której chciał wybudować rodzinny dom. Zaś trzecim życzeniem było wyłowienie choć jednego karpia. Jego dwa pierwsze życzenia się spełniły, lecz karpi nadal nie mógł złowić. W końcu po wielu tygodniach rybak złapał karpia i top nie jednego, lecz całe mnóstwo. Ponieważ sam z żoną nie mógł tego zjeść urządzili wielką ucztę, w której uczestniczył sam Bolesław Chrobry. Uczta się udała i każdemu smakowały karpie przyrządzone przez panią Karpińską. Ponieważ wieś, w której rybak zbudował swój dom, nie miała nazwy, Bolesław Chrobry na jego cześć nazwał tą wieść Karpin.
Michalina Szklarczyk Va

Dawno, dawno temu na terenach dzisiejszej wsi Karpin nie było nic prócz lasów oraz jednego dworu królewskiego. Na dworze mieszkał król Henryk Karpiński wraz ze swą żoną Jadwigą i synem Piotrem. Pewnego dnia Jadwiga miała sile bóle brzucha, dlatego też wezwano lekarza z miasta. Lekarz stwierdził iż królowa jest w ciąży. Małżeństwo oraz służba królewska cieszyła się tą wiadomością, lecz kiedy żona króla spacerowała po ogrodzie spotkała starą kobietę, której nigdy wcześniej nie widziała. Kobieta powiedział Jadwidze, ze urodzi dziewczynkę. królowa była zdziwiona, że obca osoba wie o jej ciąży. Kiedy króla urodziła faktycznie była to dziewczynka. cały dwór zastanawiał się wtedy, jak starsza kobieta to przewidziała. Po kilku latach zabito Jadwigę, a król Henryk przez samotność i tęsknotę za żoną popełnił samobójstwo. Królem został ich syn Piotr. Piotr na cześć zmarłych rodziców utworzył miejscowość Karpin, którego nazwa pochodzi od nazwiska Karpińscy. W okolicach karpina do dziś istnieje wiele zabytkowych budynków.
Paulina Wrona Va

dawno, dawno temu żył sobie książę Mieszko I. Władał dużym, silnym państwem polskim. Był bardzo bogaty. Długo szukał kandydatki na swoją żonę, lecz nigdzie nie było odpowiedniej kobiety. Pewnego dnia Mieszko wybrał się na wyprawę na wieś szukać swej ukochanej. Po paru minutach ujrzał piękną dziewczynę, która wyglądała zza krzewu. Ale książę nie wiedział, kto to jest i jak się nazywa. Spytał jak się nazywa, a ona odpowiedział, że ma na imię Dobrawa, ale nazywają ją Dąbrówką. Mieszko zaczął rozmawiać z dziewczyną i od razu zakochał się w niej. Wiedział, że to będzie dobra kandydatka na żonę. Po paru dniach oświadczył się Dobrawie, ale ona odmówiła jego oświadczyny. Mieszko I pogodził się z tym, ale i tak ciągle ją kochał. Dla upamiętnienia jego ukochanej książę Mieszko I tę wieś, w której się poznali nazwał Dąbrówką.
Patrycja Osik Va

Statystyka strony

Strona oglądana: 4628 razy.

Rejestr zmian

Wytworzył:klasa 5a, data: brak danych r., godz. brak danych
Wprowadził:Stanisław Wójcik, data: 14.06.2012 r., godz. 17.19
Ostatnia aktualizacja:Stanisław Wójcik, data: 14.06.2012 r., godz. 17.26
Rejestr zmian:
CzasAdministratorOpis zmiany
14.06.2012 r., godz. 17.26Stanisław WójcikEdycja strony
14.06.2012 r., godz. 17.25Stanisław WójcikEdycja strony
14.06.2012 r., godz. 17.19Stanisław WójcikDodanie strony

Copyright

© 2010 Szkoła Podstawowa im. Cypriana Kamila Norwida w Dąbrówce
Zawartość merytoryczna: Stanisław Wójcik, e-mail: szkola.podstawowa@dabrowka.net.pl
Projekt: INFOSTRONY - ADAM PODEMSKI, e-mail: adam.podemski@infostrony.pl
Serwis uruchomiono 16 listopada 2010 r.