Głównym punktem programu było zwiedzenie Muzeum Józefa Piłsudskiego. Marszrutę rozpoczęliśmy od przywitania się z marszałkiem Piłsudskim, którego zamyślona sylwetka oczekuje na zwiedzających na ławeczce odlanej z brązu. Na tym nietypowym pomniku Piłsudski został przedstawiony wraz ze swoimi córkami Wandą i Jadwigą, i jeżeli tylko ktoś ma ochotę może na chwilę usiąść obok tego wielkiego Polaka i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.
Sam budynek muzeum początkowo wydał się nam niepozorny, zwłaszcza że był ukryty pośród drzew, więc zastanawialiśmy cię, cóż tam będziemy porabiać przez prawie trzy godziny. Zagadka szybko jednak została rozwiązana. Okazało się, że cała ekspozycja znajduje się w podziemiach na dwóch poziomach. Podzieleni na grupy pod opieką nauczycieli i oprowadzani przez sympatycznych i kompetentnych przewodników poznawaliśmy kolejne etapy życia Piłsudskiego. Tytuły części ekspozycji nawiązywały do pseudonimów, jakie nosił marszałek w młodości i funkcji, jakie później pełnił: Ziuk, Wiktor, Komendant, Naczelnik, Marszałek. Wystawa wywarła na nas ogromne wrażenie swym rozmachem, kompozycją i zgromadzonymi eksponatami. W dodatku przewodnicy nie szczędzili ciekawostek o życiu Piłsudskiego i odpowiadali na (nieraz dziwne) pytania uczniów (np. ile wzrostu miał Piłsudski – 174 cm).
Po zwiedzeniu wystawy stałej przeszliśmy w jeszcze mniejszych grupkach do dworku „Milusin”. Jest to dom rodzinny Józefa i Aleksandry Piłsudskich, który został wybudowany w 1923 roku według projektu znanego architekta Kazimierza Skórewicza. Gdy Marszałek zrezygnował z pełnienia funkcji państwowych, dom w Sulejówku stał się miejscem jego wytchnienia po trzydziestu latach intensywnej działalności i pracy nad budową niepodległej Polski. Warto dodać, że został wybudowany ze składek zebranych przez jego żołnierzy. Uczniów najbardziej zainteresowała łazienka (z maleńką wanną), niewielkie łóżka (kiedyś spano w pozycji półsiedzącej), zestaw higieniczny w kuchni (mydło, soda, piasek) oraz skóra niedźwiedzia zdobiąca podłogę salonu.
Po zwiedzeniu Muzeum Józefa Piłsudskiego uczniowie wraz z opiekunami wrócili do Dąbrówki, zatrzymując się po drodze w najlepszym McDonaldzie w Polsce – czyli w Małopolu.
T. Rurarz